...więc i ja podejmuję próbę opowiedzenia o moim całkiem świeżym hobby.
Z drutami i szydełkiem zaznajomiłam się jakieś 25 lat temu w szkole podstawowej, poznałam najbardziej elementarne sploty i nawet wykonałam kilka prac. Potem schowałam wszystko głęboooko do szafy, ponieważ nade wszystko kocham czytać i na inne rzeczy nie miałam czasu.
Aż tu nagle, w styczniu 2013 roku...
Od szwagierki dostałam szydełkowego aniołka. Prostego, malutkiego. Zachwycił mnie do tego stopnia, że postanowiłam zrobić podobnego. Odszukałam zawieruszone szydełko i moteczek kordonka (żółtego :-) i okazało się, że tego się nie zapomina. Jak jazdy na rowerze, jak to mówią.
Wzór ze schematem znalazłam w i-necie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz